Playa de las Americas stała się ostatnio nowoczesnym, tętniącym życiem ośrodkiem turystycznym odwiedzanym przez gości z wielu krajów. Przy porośniętej palmami 5-kilometrowej promenadzie znajdują się centra handlowe, liczne bary, kawiarnie, dyskoteki i sklepy.
Bujnie kwitnące ogrody usytuowane na terenie hoteli sprawiają wrażenie oaz w pustynnym krajobrazie. Jest tu również kilka opadających płasko do morza, chronionych wałami zatok, częściowo pokrytych ciemnym piaskiem wulkanicznym. Zatoki te świetnie nadają się dla osób uczących się pływać i dzieci. Do najbardziej popularnych plaż należą Playa de las Vistas i znajdująca się tuż obok Playa del Camison.
Co można powiedzieć o miejscu, którego egzystencja opiera się wyłącznie na reputacji całorocznego ośrodka zabawy w słońcu? Plaże (choć sztuczne) są całkiem ładne, nawet bez tytułu najbardziej atrakcyjnych na świecie.
Na Playa de Américas składają się długie ciągi hoteli-apartamentów, pubów, dyskotek, sklepów z kiczowatymi pamiątkami oraz siatka zgiełkliwych ulic i deptaków słowem, wszystko, czego można się po takim miejscu spodziewać. Pozostaje tylko, przyjąwszy obowiązujący nastrój, świetnie się bawić. Przyległe kąpieliska, Los Cristianos i Costa Adeje, są znacznie spokojniejsze.
Podstawowym elementem topografii, przynajmniej w wymiarze administracyjnym, jest wyschnięte koryto rzeczne Barranco del Rey, wyznaczające granicę między Costa Adeje a Playa de las Américas.
Na planie Playa de Las Américas, wydawnym w punktach informacji turystycznej, zaznaczono hotele i apartamenty, ale nie ulice; jest to jedyne wyjście, bo w tym żywiołowo rozwijającym się kąpielisku większość arterii nie ma nazw.
źródło: http://www.teneryfa.pl/
|